Obiekt Tygodnia 4.04.2020 – NGC 4526 i 4535

NGC 4526  została odkryta 13 kwietnia 1784 r. przez, a jakże, Williama Herschela, a najprawdopodobniej oglądał ją także 28 grudnia roku kolejnego, błędnie oznaczając jednak jej pozycję – lata później John Dreyer obie obserwacje skatalogował osobno jako NGC 4526 i NGC 4560, stąd galaktykę można spotkać także pod tym drugim oznaczeniem, choć zdecydowanie rzadziej. Druga z podanych wyżej dat jest także datą odkrycia NGC 4535 przez pana Herschela. 
Co ciekawe, Interstellarum podaje, że pierwsza z tych galaktyk nosi miano Zagubionej Galaktyki („Lost Galaxy”), jednak po zgłębieniu się trochę w Internet odkryłam, że w rzeczywistości jest to imię tej drugiej, nadane jej w latach 50. XX w. przez Lelanda S. Copelanda z powodu jej mglistego wyglądu.

Obie galaktyki wchodzą w skład Gromady w Pannie i należą do największych spośród ok. 2000 składników ją tworzących. NGC 4526 jest jedną z najjaśniejszych znanych galaktyk soczewkowatych, NGC 4535 zaś to galaktyka typu SAB(s)c, czyli spiralna z poprzeczką o niewielkim jądrze i mocno rozwiniętych ramionach. Jeśli chodzi o jasność wizualną obu obiektów, niestety różne źródła podają odmienne informacje – w przypadku pierwszej z galaktyk jest to 9.6-10.7 mag, w przypadku drugiej – 9.8-10.8 mag…

post-47-0-40369200-1398795595.thumb.jpg.d48928002d06124e85324d4c8040aa92.jpg

Fotografia Jacka Bobowika z kwietnia 2014 r., po prawej – NGC 4526, na środku – NGC 4535, z prawej zaś dodatkowo mamy NGC 4519. 

Nalot do galaktyk można wykonać na różne sposoby – osobiście preferuję ten z początkiem na gwieździe Vindemiatrix (ε Vir). Przesuwam się ok. 4 stopnie na zachód od niej, do charakterystycznego „Y”, a następnie ok. 3 stopnie na południowy zachód do czterech gwiazdek określanych czasem mianem „łodzi podwodnej”. Spójrzcie na poniższą mapkę – zasadniczo jesteśmy już w domu. 

mps.thumb.png.675be13966e7c0f068d59d086f508fbb.png

Źródło – Interstellarum.

W APM 25×100 obie galaktyki mieszczą się razem w polu widzenia i dość szybko wpadają w oczy. NGC 4526 jawi się jako mocno spłaszczony, delikatnie rozmywający się owal z jaśniejszym jądrem, podczas gdy NGC 4535 jest jednolita, bardziej ulotna i jeśliby się zastanowić, to jej kształt opisałabym jako nieokreślony, ale zdecydowanie mniej rozciągły niż sąsiadki. To wszystko na moim przydomowym niebie o zaświetleniu mniej więcej 4 w skali Bortle’a. Ponieważ nie miałam okazji oglądać tych galaktyk w odmiennych warunkach i innym sprzętem, pozwolę sobie posłużyć się opisami znalezionymi na różnych forach czy w książkach.
Na początku może wspomnę, że w książce Steve’a O’Meara Herschel 400 Observing Guide znalazłam informację, że pod bardzo ciemnym niebem można dostrzec NGC 4526 już w lornetce 7×50, oczywiście zerkaniem. 

155 mm refraktorze nasza parka prezentuję się w taki sposób:

NGC4535NGC4526.thumb.jpg.e2781f30796330519a1d5b7eb1edaa2c.jpg

a sam autor tak opisuje powyższy widok:

NGC 4535 ma wygląd ulotny niczym duch, stąd jest nazywana Zagubioną Galaktyką. Zgodnie ze swoją nazwą, w mojej podmiejskiej okolicy niebo musi być bardzo przejrzyste albo ta galaktyka rzeczywiście zostanie zgubiona. NGC 4526 nosi nazwę Kosmata Brew, która pochodzi z książki Stephena O’Meara The Hidden Treasures (HT65). Ta galaktyka jest zaskakująco łatwa do zobaczenia w porównaniu z NGC 4535 i to pomimo niemal tej samej jasności magnitudo. Różnicą jest tu jasność powierzchniowa. Światło Zagubionej Galaktyki rozkłada się na większej powierzchni, przez co jest trudniejsze do zobaczenia.

Znalazłam także szkic i opis z obserwacji NGC 4535 16-calowym Newtonem

299_1142_ca16_ngc4535.thumb.jpg.33da41b1ecc82160780ab2108ac8a4a5.jpg
299_1136_470e_ngc4535.jpg.bc1e9a5b618b1b1334cac5521ec775fb.jpg

NGC 4535 jest szczególnie pięknym członkiem Gromady w Pannie. Ta galaktyka spiralna z poprzeczką o jasnością wizualnej ok. 10 mag nie jest łatwa do dostrzeżenia. Przynajmniej, jeśli chodzi o detale. Jej jądro jest jasne i naprawdę niewielkie. Idąc na zewnątrz, galaktyka staje się zasadniczo jednakowa i stopniowo słabnie, aż zanika rozmywając się w tle. Ta jednakowość jest zaburzana przez poprzeczkę, która jest stosunkowo łatwa do dostrzeżenia. Jest dosyć krótka (ok. 1′) i ma niewielkie, jasne plamki na obu końcach. Spiralna struktura jest zdecydowanie trudniejsza do zobaczenia, ale jest widoczna. Interesujące jest, że obszary pomiędzy poprzeczką a ramionami (poniżej i powyżej poprzeczki) są zaskakująco ciemne.

Po tym, jak skończyłem szkicowanie, spojrzałem na mapę i fotografię i okazało się, że w polu widzenia są jeszcze dwie galaktyki, które prawdopodobnie mógłbym dostrzec (obie mają ok. 15.3 mag) – NGC 4535A oraz PGC 41752. Nie wiedziałem o tych galaktykach i nie spoglądałem na nie świadomie. Zauważ, że na szkicu jest więcej gwiazd między 15.9 a 16.0 mag.

A jakie są Wasze doświadczenia z tymi galaktykami? A może jeszcze nigdy ich nie obserwowaliście? Niezależnie od odpowiedzi na te pytania, spróbujcie i dajcie znać jak poszło!